Twoje dziecko nie usiedzi przy stole dłużej niż 5 minut? Sprawdź jak utrzymać uwagę dziecka bez bajek, tabletów i negocjacji?
Ciągle odchodzi od stołu. Wołam go, ale nie reaguje. Co robić?
Zanim znów zaczniesz swój rytuał narzekania na swoją pociechę, zatrzymaj się i zastanów, dlaczego dochodzi do tej sytuacji? Czemu twoje dziecko nie reaguje na wołania do stołu? Może akurat rozłożyło sobie świetną zabawę i trudno mu się od niej oderwać? Nie zakładaj, że robi to specjalnie. Z otwartą głową, szybciej dojdziesz do znalezienia przyczyny i rozwiązania problemu.
W tym artykule przyjrzymy się temu, dlaczego dzieci tak często nie chcą siedzieć przy stole i jak możesz to zmienić – bez presji, bajek czy negocjacji. Pokażę Ci proste sposoby, które pomogą utrzymać uwagę dziecka podczas posiłku i sprawią, że wspólne jedzenie stanie się spokojniejsze, przyjemniejsze i naprawdę wspólne. Jeśli czujesz, że każdy obiad to mała bitwa – ten tekst jest właśnie dla Ciebie.
Spis treści:
- Dlaczego dziecko nie chce siedzieć przy stole? Zrozum przyczynę, zanim zareagujesz
- Sposób nr 1: Zamiast krytykować – stwórz przyjazną atmosferę przy stole
- Sposób nr 2: Pozwól dziecku się ruszać – nawet przy stole
- Sposób nr 3: Zaangażuj dziecko w przygotowanie posiłku
- Sposób nr 4: Rozmawiajcie przy stole – ale nie o jedzeniu
- Sposób nr 5: Zaskocz dziecko i przełam nudę przy stole
- Najważniejsze wnioski: Jak sprawić, by wspólne posiłki były przyjemnością
Sposób numer 1.
Zamiast krytykować – stwórz przyjazną atmosferę przy stole
Gdy mówisz “Znowu nie zjadłeś warzyw!”, “Nawet nie ruszyłeś ziemniaków, a już odchodzisz od stołu!”. To nie jest coś, do czego dziecko będzie chciało wracać. Powstrzymaj się od negatywnych komentarzy. Miła i neutralna atmosfera przy stole to klucz do wspólnych posiłków. Siedzenie jak za karę, spowoduje, że maluch będzie chciał jak najszybciej “załatwić sprawę” i uciec. Nie odbieraj tego personalnie. Zastanów się, co zrobić inaczej.
Sposób numer 2.
Pozwól dziecku się ruszać – nawet przy stole
Mało kto wie, że niektóre dzieci aby być spokojne, potrzebują… więcej bodźców! Tak, to prawda. Siedzenie jest nudne i monotonne, dlatego wiercipiętki unikają go jak ognia. Co z tym zrobić? Zamocuj gumę oporową między nogami krzesła, w ten sposób, aby siedzące dziecko, sięgają do niej piętami. W ten sposób, może w nią uderzać i wyładowywać energię, bez szkody dla innych uczestników posiłku. Jest to świetny sposób, by wprowadzić element wspierający spełnianie potrzeb dziecka, bez używania bajek i ekranów. One też dostarczają tych bodźców. Taka guma oporowa to genialny zamiennik. Są też inne sposoby – te dopasowuje indywidualnie pod podopiecznego, na konsultacjach dietetycznych.
Guma oporowa to świetny pomysł na aktywność przy nudnej czynności jaką dla wielu dzieci może być spożywanie posiłków. Dzieci jedzą znacznie wolniej od nas, dlatego ten czas przy stole, może im się dłużyć.
Sposób numer 3.
Zaangażuj dziecko w przygotowanie posiłku
Dziecko przychodzi do stołu, a tu wszystko gotowe. Nakryte do stołu, obiad nałożony i nagle słyszysz – ,,Ja tego nie będę jeść!”. Myślisz sobie, co jest nie tak? Wszystko zapowiadało się wręcz idealnie, a tu takie zaskoczenie. Zamiast mówić „usiądź i jedz”, następnym razem daj dziecku przestrzeń do samodzielności. Zaangażuj je w proces przygotowania jedzenia. Na pewno znajdziesz coś, co może zrobić. Ułożenie sztućców przy talerzach, wytarcie stołu albo nałożenie pieczywa dla każdego uczestnika posiłku. Niech dziecko samo złoży kanapkę albo posmaruje naleśnika dżemem.
Masz dosyć planowania posiłków i jeżdżenia do sklepu po jedną rzecz? Poznaj Jesienny Plan Posiłków dla całej rodziny. Gotuj mądrzej, a nie więcej! Pobierz swój egzemplarz.
Sposób numer 4.
Rozmawiajcie przy stole – zauważcie siebie nawzajem między talerzami.
Dla dorosłych posiłek to rutyna, ale dla dziecka to sytuacja społeczna, w której może czuć się w centrum uwagi. Zamiast skupiać się na tym, by punktować je za to ile zjadło i co konkretnie zjadło, spróbuj wciągnąć je w rozmowę. Opowiedz coś zabawnego ze swojego dnia. Zacznij od podstawowych pytań, na przykład co mu się podoba na jego talerzu, albo wpłyń na jego wyobraźnię i zapytaj jakie warzywo je jego ulubiony superbohater. Dzieci uwielbiają myślenie abstrakcyjne, a nawiązanie do bohaterów z bajki przywołuje pozytywne skojarzenia, które później powiąże z przebywaniem przy stole i porą posiłku. Kiedy dziecko czuje się słuchane i ważne, chętniej zostaje przy stole. Pamiętaj, stół to nie tylko miejsce jedzenia, ale też wspólnego bycia razem.
Sposób numer 5.
Zaskocz dziecko i przełam nudę przy stole
Czasem wystarczy odrobina zaskoczenia, by zwykły posiłek stał się ciekawszy. Zmień codzienne talerze na te odświętne albo przykryj potrawę drugim talerzykiem, tworząc małą niespodziankę. Połóż serwetki z superbohaterami czy zapytaj dziecko jaki chce kubek. Możesz też postawić na stole znane i lubiane dania, a obok nich dodać jedną nowość – taką samą, jaką masz na swoim talerzu. Dzieci są z natury ciekawe, więc najpierw zwrócą uwagę właśnie na to, co nowe i tajemnicze.
Następnym razem, zanim usiądziecie do stołu, zwróć uwagę na:
- Sposób 1
- Zrezygnuj z krytyki – stwórz spokojną, przyjazną atmosferę przy stole.
- Zamiast oceniać, zaskocz dziecko czymś miłym lub nowym.
- Sposób 2
- Niektóre dzieci potrzebują ruchu – pozwól im się poruszać przy stole.
- Guma oporowa pod krzesłem to świetna alternatywa dla bajek i ekranów.
- Sposób 3
- Zaangażuj dziecko w przygotowanie posiłku – wtedy chętniej usiądzie do stołu.
- Drobne zadania (np. nakrycie stołu) zwiększają jego poczucie sprawczości.
- Sposób 4
- Rozmawiajcie przy stole, ale nie o jedzeniu – stwórz przestrzeń do rozmowy.
- Sposób 5
- Przełam nudę – wprowadź element zaskoczenia przy stole.
- Zmień talerze lub dodaj nowość na talerzu obok znanego dania.
Podsumowanie: Jak sprawić, by wspólne posiłki były przyjemnością
Wspólne posiłki nie muszą być walką o każdy kęs – wystarczy odrobina empatii, ciekawości i zabawy, by dziecko samo chciało zostać przy stole. To właśnie te małe zmiany budują zdrowe nawyki i dobre wspomnienia na całe życie.
Sprawdź gotowe przepisy na rozszerzanie diety od dietetyka!

